Nareszcie pogoda się poprawiła... chyba w końcu idzie wiosna :)
Dzisiaj pod lupę wpadł lakier Eveline nr 605. Jest to ciemny, perłowy szaraczek. Ogólne wrażenie pozytywne. Naprawdę bardzo szybko schnie. Trzeba nałożyć 2 cieńsze lub 1 grubszą warstwę. Z aplikacją nie ma większego problemu, chociaż trzeba uważać na smugi, to znaczy nie można za dużo razy poprawiać w jednym miejscu. Ładnie się błyszczy. Jedyne spostrzeżenie to pędzelek mógłby być ciut większy, ale można się przyzwyczaić :)
Nie ma to jak kropeczki :) Na początku miały być tylko białe, ale skończyło się na biało-różowo-pomarańczowych :P
Biały - Vollare Salvadore brak nr :(
Różowy - Miss Sporty nr 302
Pomarańczowy - Miss Sport nr 343